-Tak-odpowiedziałam szybko.
Ale chwila.Chyba niedokładnie to przemyślałam.Paparazzi są głupi.Jeśli mnie zobaczą z Lennym to już wymyślą jakiś romans,a ja nie chcę się kłócić z Hazzą.Ale w sumie przez to,że jestem dziewczyna Harry'ego z One Direction to nie znaczy,że muszę siedzieć w domu zamknięta na cztery spusty.Też mam normalne życie prywatne.Ale chyba sama nie chcę z nim pójść.Nie lubię chłopaków nazbyt pewnych siebie.Mam go gdzieś.
-Wiesz co,jednak nie.Muszę jeszcze załatwić jedną ważną sprawę.
-Tak jaką-dociekliwy on jest.
-Muszę iść...do...Urzędu Stanu Cywilnego-o matko,ale ja jestem kopnięta.Teraz pewnie zapyta po co.
-A po co?-jestem prorokiem.
-Bo muszę...załatwić...zatwierdzenie o zmianie nazwiska-no nic lepszego nie mogłam wymyślić.
-Zmieniłaś nazwisko-jego mózg chyba działa do tylu.Właśnie mu to powiedziałam.
-Tak,ponieważ wyszłam za mąż-hahahahahah o japizdole.Ciekawie to nawet wymyśliłam.
-A ile ty masz lat?-mógłby mi juz dać spokój.
-19-kłamstwa wychodzą mi coraz lepiej.
-Naprawdę?A wyglądasz na 16 lub 17-no i się nie pomylił.
-Nic dziwnego,że się pomylileś.To mała różnica.To ja już sobie pójdę.Pa.
-Cześć.
Podbiegłam do dziewczyn.Natalie najwidoczniej właśnie miała zamiar dać swój numer koledze Lenny'ego.Złapałam ją mocno za ramię i pociągnęłam.Nat odruchowo złapała Olivię za ramię,więc odciągnęłam je obydwie.
-Dziewczyny idziemy stąd.Mam dość zakupów-no to nareszcie było prawdą.
-Coś się stało?-zapytała mnie ciemnowłosa.
-Tak-krótka odpowiedz z mojej strony.
-To jest tak poważne,że nie mogłam dać numeru temu chłopakowi?-zadała mi retoryczne pytanie Nat.A jednak czekała na odpowiedz.
-Tak-chyba nic zdolniejszego nie wydobędzie się z moich ust.
-No to co to jest?-jako moja przyjaciółka powinna wiedzieć że nie mam ochoty teraz o tym mówić.
-Wytłumaczę wam pózniej.Musimy wyjść z galerii-chwilę pomyślałam-w sumie to ja muszę-dopełniłam moja odpowiedz.
-To gdzie teraz idziemy-odezwała się od dłuższego czasu milcząca Oli.
-Coś zjeść-odpowiedziała jej Natalie.
-Gdzie?
-Do Kentucky Fried Chicken.
-Widziałam na wyższym piętrze KFC.
-No to super.Idziemy tam.
-Ja odpuszczę sobie dzisiejszą wizytę w KFC.
-Ale masz zamiar coś zjeść-troszcząca się o mnie Nat powróciła.
-Tak.Lodówka w domu na pewno nie świeci pustkami.
-Czyli ty już wracasz do domu?-zapytała mnie czarnooka.
-No wygląda na to że tak-odpowiedziałam jej.
-Ale kiedy wrócimy ty wszystko nam opowiesz i wytłumaczysz tak?-zaciekawiona szatynka zadała mi pytanie jakby chciała powiedzieć 'kiedy wrócimy masz się przyznać że to ty zjadłaś ostatnie ciastko'.
Powiedziała to delikatnie,ale jednakże jakby to miało mieć inny odbiór.Zdenerwowało mnie to bo tak mówi się do pięcioletniego dziecka,które potłukło szybę u sąsiadów a nie do szesnastolatki,która przypadkiem wpadła na jakiegoś idiotę,okłamała go i chce jak najszybciej się znalezć w domu.Chciałam się wykrzyczeć!
-Tak-zrezygnowałam z opcji krzycz na całą galerię i zwracaj uwage wszystkich.
-Jak wolisz.no to pa-chyba jednak wkurzyłam moją przyjaciółkę.
-Cześć-Olivia wyglądała na lekko zdenerwowaną,ale jednak mniej niż Natalie.
-Pa dziewczyny-jedyne na co mnie stać.
Dziewczyny odeszły do ruchomych schodów,zaś ja skierowałam się do wyjścia.Przechodząc koło jakiegoś sklepu AGD zauważyłam w nim chłopaka uderzająco podobnego do Zayna.Weszłam so sklepu i zobaczyłam stojącego koło niego blondyna i blondynkę.Dobrze że stali kilka metrów ode mnie,bo by pomyśleli,ze ich śledzę czy coś.Jak jakaś idiotka się im przyglądałam,a przecież to nawet nie był Zayn.Aby nie wyjść na jeszcze większą idiotkę zaczęłam chodzić po sklepie między regałami i udawać zainteresowaną.Spojrzałam na czubki moich butów i przypomniałam sobie sytuacje spod poprzedniego sklepu.Ale ja jestem głupią kłamczuchą.Nagle wpadłam na jakiegoś chłopaka.
-to chyba jakieś żarty!-wykrzyczałam po czym podniosłam oczy i ujrzałam niebieskookiego blondynka z One Direction,którego poznałam wczoraj-Niall!!-wykrzyczałam jeszcze głośniej.
-Ciii!Jeszcze ktoś cię usłyszy.
-O przepraszam.Jestes sam?-zapytałam go.
-Nie.Przyszedłem razem z Zaynem i jego dziewczyną.
-Zayn ma dziewczynę?-byłam wyraznie zaskoczona.
-No tak.
-A gdzie oni sa?-bardzo mnie to ciekawiło.
-Ammmm.Idą właśnie tutaj-wskazał pacem na chłopaka i blondynkę,którzy właśnie się do nas zbliżali.To była ta sama parka dla której weszłam do tego sklepu.A więc blondynkiem,który koło nich stał musiał być Niall.
-Hej Agnes-Przywitał się ze mna Zayn.
-Cześć Zayn.A twoja piękna towarzyszka nosi jakieś imie?
-Np tak,tak.To jest moja dziewczyna Sam.Sam to moja koleżanka Agnes-dokładnie przedstawił nas sobie czarnowłosy.
-Miło mi cie poznać-zwróciłam się do nowopoznanej.
-Mi ciebie równnież.Wiesz już nawet sporo o tobie słyszłam.Oczywiście nie od od samego Nialla,ale z różnych stron internetowych.
-A czemu akurat to Niall miałby ci o mnie opowiadać?-doprawdy zdziwiła mnie jej wypowiedz.
-Bo jesteś jego dziewczyną,prawda?
No nie mogę.Dziewczyna Zayna myśli,ze ja jestem dziewczyną Nialla.No doprawdy ciekawa sytuacja.Blondyn zrobił zdziwione oczy,a następnie zaczął się śmiać jak jakiś opętany,Zayn spuścił głowę i schował ją w dłoniach.Chyba lekko zawstydził się swojej dziewczyny.nie tak samej jej,jak tego że jest tak niedoinformowana.Muszę blondyneczce wszystko wytłumaczy,bo chyba jestem jedyną ogarniętą osobą w tym otoczeniu.
-Niall to nie jest mój chłopak...-nagle przerwałam.niemożliwe.
Lenny podszedł do nas z tym swoim kumplem.Bezczelny.O jej.No tak,ich jest dwóch.Bezczelni.Jak oni w ogóle śmiali się tu podejść.
-No hej,hej.witaj siostrzyczko-momencik.do kogo on się zwrócił.
-Do kogo ty się zwróciłeś?
-Do mojej siostry Sam-powiedział jedno zdanie,które zwaliło mnie z nóg.
-Tak.To jest mój brat Lenny i jego kolega Max.Chłopcy-zwróciła się do nowo przybyłych-to jest mój chłopak Zayn,a to jedo znajomi Agnes i Niall-przedstawiła wszystkich co jeszcze bardziej mnie upewniło,ze LENNY JEST BRATEM SAM.Ok .Muszę się ogarnąć.
-Hej-powiedział wiecznie wesoły Niall.
-Cześć-odezwał sie kolega Lenny'ego.
-Miło mi was poznać-miłym tonem mówił Zayn.
-Mi was wszystkich również-odezwał sie przerażający mnie głos.Oczywiście jego właścicielem był Lenny.
-Tak.jasne-powiedziałam mało entuzjastycznie cichym głosem.
-No wiec Agnes po wiedz mi w końcu jak to jest,ze Niall nie jest twoim chłopakiem?Zerwaliście?Zaręczyliście się?Czy to tylko jakaś plotka?-pytania od pozornie miło wyglądającej Sam wierciły mo dziurę w brzuchu.
Co ja jej teraz miałam odpowiedzieć?Gdyby nie było tu Lenny'ego wytłumaczenie jej wszystkiego nie byłoby problemem.A TERAZ JEST.A może jednak nie.Chyba nadszedł dzień aby moje zdolności aktorskie w jakiejś rzeczy mi pomogły.Tylko czy Niall odegra dobrze swoją rolę?
-No więc Sam-zaczęłam moją krótką,ale super ważną przemowę -Niall nie jest moim chłopakiem-objełam go mocno ręką w pasie,aby czasem mi nie uciekł-on jest moim mężem-powiedziałam i mocno się wyszczerzyłam...CDN
Jak niektórzy zapewne zauważyli zmieniłam mój styl pisania.Jeśli wam się nie podoba i walicie,żebym pisała tak jak dawniej piszcie w komentarzach.Właśnie o nie proszę.O KOMENTARZE.Są dla mnie teraz bardzo ważne,gdyż zastanawiam się nad USUNIĘCIEM BLOGA.Nie dajecie komów i nie dopingujecie mnie,że tak powiem.Jedyną osobą,która mam pewność,że czyta moje rozdziały jest Olivia.Wielbię cię dziewczyną.Jeśli już ktoś kto czyta tego bloga niech skomentuje.To dla mnie SUPER WAŻNE.Teraz nie dodaje często rozdziałów,gdyż są wakacje i część z was wyjeżdża,i jest was mniej,ale głównym powodem są moje wakacje.To był dla mnie ciężki rok i mam też bardzo zajęte wakacje.Możliwe że też coś pojawi się jutro,albo pojutrze,ale jak już mówiła jest duża możliwość,że ZAKOŃCZE tego bloga.a tak wgl. to zycze wam super wakacji kochani ;-)
Mi tam się podoba, i to bardzo. A i nie możesz usunąć!!!
OdpowiedzUsuńNo i dzięki. ;)
A tak przy okazji nie wiem jak Agnes się z tego wykręci bo to trochę dziwna sytuacja...
Liczę że szybko napiszesz nowy rozdział, bo wiesz jak bardzo nie czekam..
<3
Kocham, kocham, kocham!
OdpowiedzUsuń:3:3:3:3:3:3:3:3:3:3
Pisz dalej następnego.
Masz talent dziewczyno nie to co ja. :D
Popieram Ole.xd
OdpowiedzUsuńTo ta wyżej xd
Piszesz bardzo fajnie. Mi się tam podoba :)
OdpowiedzUsuńI proszę cię żebyś nie usuwała tego bloga :D
Błagam Cię nie usuwaj bloga jest świetny i genialny!Bardzo fajni się go czyta i przegląda!
OdpowiedzUsuń