Po około 15 minutach jazdy samochodem Louis nareszcie zaparkował przej jego oraz Lottie domem. Wyszłam z auta i podeszłam do bagażnika,którego właśnie otwierał Lou. Tomlinson wyjął pierwszą walizkę i skierował się w stronę domu. Lottie wzięła jeden z mniejszych bagaży i skierowała się w tym samym kierunku co Louis przed chwilą. Została tylko duża i mała walizka. Postanowiłam wziąć tą większą walizkę,aby nikt nie musiał się męczyć z moimi bagażami. Złapałam za rączkę dużej walizki i nagle poczułam czyjeś ręce na moich. Przeszedł mnie przyjemny dreszcz,który na chwilę mnie sparaliżował. Lekko podniosłam głowę i znów utonęłam w tej zieleni tęczówek Harry'ego. Patrzyliśmy się na siebie w kompletnej ciszy,którą nagle przerwał Harry.
-Nie męcz się. Ja wezmę tą walizkę,a ty możesz wziąć tą mniejszą.
Bez zbędnych protestów i tym podobnych wyślizgnęłam swoje dłonie spod dłoni Loczka.
-Jeśli chcesz-odpowiedziałam cicho.
Wraz z małą walizeczką weszłam do domu,a chwilę po mnie wszedł Harry.Nigdzie nie widziałam Louisa ani Lottie. Hazza najwidoczniej zauważył niepewność na mojej twarzy,bo podszedł do mnie i powiedział:
-Nie martw się. Pani Tomlinson to wyrozumiała i bardzo miła kobieta. Poczujesz się tu jak u siebie w domu.
-Dobrze wiedzieć że masz o mnie takie dobre zdanie Harry-powiedziała kobieta,która właśnie wyszła z jednych z pomieszczeń-ty jesteś zapewne dziewczyną,którą Lottie ma się opiekować-zwróciła się do mnie.
-Tak to ja-uśmiechnęłam się delikatnie.
-Ma na imię Angie jeśli dobrze zapamiętałem-powiedział za mnie Harry.
-Harry daj się dziewczynie wypowiedzieć-powiedziała oburzona pani Tomlinson-Ale skoro już wiem,że masz na imię Angie to powiem ci,że masz ładne imię i bardzo do ciebie pasuje. A i nie chce żebyś do mnie zwracała się na 'pani'. Ja mam na imię Caroline. Miło mi cię poznać
-Dziękuję pani.Trudno będzie mi zwracać się do pani po imieniu,ale spróbuję skoro pani tak chce.
-Tak,ja też na początku się opierałem,ale teraz już nie mam z tym problemów prawda Caroline-Harry powiedział to tak uroczo,że nie tylko u mnie,ale także u Caroline wywołało to młodzieńczy uśmiech.
-A wy wiecie kochani,że dzielicie ze sobą pokój-nagle wypaliła mama Lottie.
-Nie-odpowiedziałam.
-No,ale teraz już tak-powiedział zadowolony Hazza.
Z czego on się cieszy? O zgrozo! Dzielić pokój z chłopakiem! Jeszcze nigdy nie dzieliłam pokoju z żadnym chłopakiem dłużej niż przez 2 dni,a teraz mam razem z Harrym dzielić pokój przez miesiąc. Nie wytrzymam!
-Angie,Harry chodzcie przygotowałam dla was pokój-zawołała nas stojąca na schodach Lottie.
Razem z Harrym podążyłam na górne piętro za blondynką. Wprowadziła ona nas do pokoju z dwoma pojedynczymi łóżkami. Pokój miał kremowe ściany. Naprzeciw drzwi wejściowych znajdowało się duże okno z wielkim parapetem,za co ten pokój dostał u mnie duży plus. Po prawej stronie znajdowały sie drzwi,które jak nam to Lottie wytłumaczyła jedne prowadziły do łazienki,zaś drugie do garderoby,którą również musiałam dzielić z Lokowatym. Wszyscy we czwórkę zanieśliśmy moje,a także Harry'ego bagaże do garderoby.Kiedy już wszyscy staliśmy razem w garderobie Lottie powiedziała:
-Ja i Louis pójdziemy,a wy rozpakujcie się i zejdzcie do kuchni na obiad.
-Ale ja nie wiem gdzie jest kuchnia-powiedziałam nieświadoma.
-Harry wie,więc cię zaprowadzi.To widzimy sie na obiedzie-powiedział Tomlinson wychodząc.
Kiedy tylko drzwi się zamknęły ja i Hazza w ciszy zaczęliśmy rozpakowywać swoje walizki.Szło nam to dobrze,gdyż garderoba do małych się nie zaliczała,więc nie musieliśmy się ciągle o siebie ocierać. Co dla mnie było dobre bo nie czułam dotyku Harry'ego,więc nie przechodziły mnie dziwne dreszcze. Chociaż i tak czułam ciągle na sobie wzrok Loczka to zachowywałam się jakby go przy mnie nie było.Przez moje głupie zamyślenia mocno uderzyłam nogą w walizkę.Zapiszczałam jak mała dziewczynka i usiadłam na miękkim dywaniku.
SPAM! chciałabym serdecznie zaprosić do nowo powstałego bloga na którym pisze opowiadanie. Moja historia jest o miłości uzależnieniu od adrenaliny i pasji do motoryzacji.
OdpowiedzUsuńserdecznie zapraszam do przeczytania i skomentowania, to bardzo duzo dla mnie znaczy!
ijustwannatakecareofyou.blogspot.com
Jaram sie *.*
OdpowiedzUsuńCzekam na koleejny rozdział ;D
Fajny rozdział ;p
OdpowiedzUsuńhttp://and-little-things-1d.blogspot.com/
http://one-direction-opowiadanie-i-inne.blog.pl/
Nareszcie odwiesiłaś! Szkoda, że nie kontynuujesz starego opowiadania, ale to też jest świetne. ;*
OdpowiedzUsuńZapraszam do mnie!
dreams--come--true.blogspot.com